Gemeinden in Deutschland

Gemeindeh?user und Tempel - Kurzfilm

  • Skontaktuj się z nami
    phoneZadzwoń do nas:
    22 6659892

POCZĄTKI KOŚCIOŁA W POLSCE

 

Niewielką gromadkę świętych w dniach ostatnich, jaka się zebrała w wiosce Zełwągi w Polsce, w roku 1958, zaskoczyła i zaciekawiła wizyta gościa. Polski dziennikarz przybył na spotkanie niedzielne, aby napisać artykuł na temat mormonów w Polsce. Po rozmowie z wiernymi napisał taki reportaż:

„Miałem wielki zaszczyt uczestniczenia w nabożeństwie, jakie się w każdą niedzielę odbywa w niewielkim błękitnym sanktuarium mormonów. Kościółek jest miły i tchnie ciepłem. I chociaż śnieg pokrywa pola, a wiatr przygina drzewa, tutaj, w żelaznym piecyku pali się jasny ogień.”

Następnie dziennikarz z wielką pieczołowitością opisał dyskusję, w jakiej uczestniczył w szkółce niedzielnej:

„Zadawano pytania odnośnie moralności i jak zachować czystość. Czym jest charakter? Mąż i żona muszą być sobie wierni, ponieważ zawarli małżeństwo doczesne i na wieczność.”

Dziennikarz dodał:

„Jesteśmy zaskoczeni! Jesteśmy zafascynowani tą rozmową o etyce i wydaje się nam, że jesteśmy na uniwersytecie teologicznym. Trudno uwierzyć, że naprawdę znajdujemy się pomiędzy wieśniakami. Jesteśmy na wsi, a ci ludzie, na drodze trzeźwego i logicznego rozumowania, potrafią wyciągnąć całkiem nie banalne wnioski na temat życia.”

Artykuł dziennikarza wyjaśniał także, że wielu mormonów prawdopodobnie wyjedzie na Zachód dzięki decyzji rządu zezwalającej na wyjazd wszystkim Niemcom zamieszkałym w Polsce. Autor nawoływał:

„Skorzystajmy z tej szansy, by napisać o polskich mormonach, bowiem istnieje możliwość, że za rok będzie już za późno.”

Wielu członków grupki z Zełwąg zdecydowało się nie emigrować, postanawiając, że będą rozwijać gminę i pomagać pozostałym członkom. Spotkanie świętych w Zełwągach nie różniło się od spotkań innych członków Kościoła Jezusa Chrytusa Świętych w Dniach Ostatnich, którzy w całej Europie zbierają się na wspólne nabożeństwa. Wielu straciło rodziny podczas drugiej wojny światowej. Potracili domy, przedsiębiorstwa i majętności. Byli świadkami zniszczenia miast i wsi. Widzieli, jak rozpadały się rodziny. Niektórych uwięziono, wielu deportowano. Szukali schronienia i bezpieczeństwa przed problemami politycznymi, emocjonalnymi i trudnościami fizycznymi. A jednak święci, których w roku 1958 odwiedził polski dziennikarz, wiedzieli, że są ludzie, którzy się o nich martwią i troszczą.

W roku 1946, natychmiast po zakończeniu działań wojennych, 2500 ton żywności i odzieży zostało przesłanych przez współbraci w Ameryce dla cierpiących mieszkańców Europy, tak dla członków Kościoła jak i osób obcych. Duża część tej przesyłki trafiła do Niemiec. Jednak trochę żywności i odzieży przesłano bezpośrednio do Zełwąg. Uczniowie szkół średnich z Salt Lake City zrobili specjalną składkę na pomoc dla wiernych z Zełwąg. Świętych, którzy się zbierali w Zełwągach, dzieliło ponad 950 kilometrów od najbliższej grupki świętych w dniach ostatnich. A jednak pomimo fizycznego oddalenia, nie zapomniano o nich.

Prezydent Ezra Taft Benson, wówczas członek Rady Dwunastu Apostołów Kościoła, wkrótce po wojnie odwiedził członków w Zełwągach. Spotkał się z nimi na wspólnym nabożeństwie, podczas którego razem śpiewali, modlili się i dawali świadectwo o Ewangelii Jezusa Chrystusa. Pomimo trudów i odległości, święci w Zełwągach pozostali wierni i wdzięczni za błogosławieństwa Ewangelii. Tak wspomina te chwile pewna kobieta:

„Byliśmy bardzo z sobą związani. Pomagaliśmy sobie wszyscy, aby przetrwać duchowo, emocjonalnie oraz  fizycznie. Przez długi czas po wojnie żywiliśmy się. Członkowie byli bardzo pobożni, bardzo oddani Ewangelii i wielu dużo wycierpiało, lecz nigdy nie utracili wiary ani zaufania do Boga.”

Członkowie zwrócili także uwagę osób spoza Kościoła, z których wielu wraz z całymi rodzinami regularnie uczęszczało na zajęcia w szkółce niedzielnej oraz zajęcia dla młodzieży. Polscy święci wytrwali w wierze przez długie lata odcięcia od reszty członków Kościoła na świecie. Studiowali Pisma Święte, czcili Boga w domach i uczyli dzieci zasad Ewangelii. Narzucono im ograniczenia co do spotkań, lecz pomimo restrykcji nadal trwali w wierze i wierności dla Ewangelii Jezusa Chrystusa. Historia tej niewielkiej grupki świętych z Zełwąg może posłużyć jako przykład potęgi wiary.

Kiedy to tylko było możliwe, przywódcy Kościoła z innych krajów europejskich odwiedzali świętych w Zełwągach. A w latach, jakie nastąpiły, wielu Polaków nawiązało kontakty z członkami Kościoła Jezusa Chrystusa Świętych w Dniach Ostatnich. Grupy taneczne i muzyczne studentów z prywatnej uczelni Kościoła, Uniwersytetu Brighama Younga, przyjeżdżały do kraju na koncerty. Studenci odwiedzili między innymi Toruń, Gdańsk, Poznań i Warszawę. Poza tym przedstawiciele polskiego rządu i przywódcy Kościoła współpracowali nad utrwaleniem na mikrofilmach rejestrów parafialnych oraz danych wojskowych i spisów ludności. Od roku 1968 Wydział Genealogiczny Kościoła wywołał tysiące rolek mikrofilmów, na które przeniesiono akta stanu cywilnego obywateli kraju, w tym akty urodzin, ślubów i zgonów.