Człowiek człowiekowi - 03. luty 2011

Autor: Christopher Cooper

Epidemia cholery w Papui Nowej Gwinei

Przywódcy Kościoła byli właściwymi ludźmi na właściwym miejscu, by zareagować na niespodziewany wybuch epidemii cholery, który miał miejsce niedawno w Papui Nowej Gwinei. Z powodu choroby zginęło ponad 300 osób, w tym 76 Świętych w Dniach Ostatnich z czterech gmin Kościoła.

Zdjęcie --- Sue Owen Chore na cholerę dziecko przywiezione łodzią do lekarzy

Dr Anthony Mahler bada stan zdrowia dzieci.

Zdjęcie --- Sue Owen Lekarze, Anthony Mahler, w białej czapce, i David Williams, w niebieskiej koszuli, przyjechali do wioski zarażonej cholerą.

Starszy Dirk Smibert, Siedemdziesiąty Obszaru, oraz niewielka grupa miejscowych przywódców kościelnych przybyli do Daru łodzią, późnym popołudniem 11 listopada. „Przyjechaliśmy do Daru po wizytach w Sogere, gdzie właśnie utworzyliśmy nowy dystrykt oraz w Isumo, gdzie spotkaliśmy się ze Świętymi. Tam dotarły do nas wiadomości o tragedii --- powiedział Starszy Smibert. --- Pierwotnie planowaliśmy być w Daru tylko przejazdem, przed wylotem następnego dnia, więc umówiliśmy się z przywódcami kapłańskimi na poranne szkolenie w dniu następnym. Rankiem, drugiego dnia jeden z prezydentów gmin poinformował mnie, że 11 członków jego gminy właśnie zmarło na cholerę”.

Starszy Smibert natychmiast zatelefonował do prezydium obszaru, gdzie niezwłocznie zwołano spotkanie sztabu kryzysowego z członkami departamentu Pomocy Wzajemnej.

We współpracy z miejscowymi lekarzami i politykami zaczęto szybko realizować plany dla sytuacji kryzysowych, a Kościół udostępnił lokalną kaplicę, by służyła jako tymczasowy oddział miejscowego szpitala, jednak i tam wkrótce zabrakło miejsca z powodu rozprzestrzeniania się epidemii.

„Miejscowa ludność była bardzo pomocna, chorych transportowano do nas w kanoe --- powiedział dr Anthony Mahler, lekarz--wolontariusz z Australii, który przyjechał do Papui Nowej Gwinei z grupą ratowników. --- W ciągu pierwszych 24 godzin w Sogere udzieliliśmy pomocy w 200 przypadkach cholery, w tym 30 ciężkich"

Gdy wiadomości o epidemii dotarły do Australii, a w Papui Nowej Gwinei na cholerę zmarło ponad 100 osób, zamknięto przejście graniczne z Australią w Cieśninie Torres. Liczbę zarażonych oceniano już wówczas na co najmniej 5 000.

Kościół, biorąc udział w akcji ratunkowej, przyłączył się do kilkunastu innych pozarządowych organizacji. Wysłał w region dotknięty epidemią 25 ton żywności i środków medycznych. W skład ładunku wchodziło osiem ton ryżu, cztery tony ryb, cztery tony mąki, 1000 kostek antybakteryjnego mydła oraz cztery tony oleju spożywczego. Centrum Pomocy Humanitarnej ŚwDO w Salt Lake City wysłało także do Port Moresby 2 500 bardzo potrzebnych filtrów do wody.

Kościół i jego członkowie pracowali wraz z AusAID, Médecins Sans Frontiers/Lekarze Bez Granic, Światową Organizacją Zdrowia oraz z innymi grupami, aby pomóc zatroszczyć się o chorych oraz nauczać miejscową ludność o tym, jak zapobiegać rozprzestrzenianiu choroby.

W skład specjalnej grupy, zorganizowanej i opłaconej przez Kościół, wchodzili dr Mahler i dr David Williams oraz koordynator kościelny z Cairns, Shane Palmer. Grupa udała się do Daru i terenów w delcie rzeki Fly, aby niezwłocznie ulżyć w cierpieniach pacjentom cierpiącym z powodu choroby.

Dr Williams, z okręgu Capalaba, powiedział: „Jedną z najtrudniejszych chwil przeżyłem w małej wiosce Sisiama, kiedy klęcząc w błocie, musiałem przez ponad godzinę trzymać wenflon od kroplówki w żyle dziecka, które wiło się i kopało, jednocześnie podając płyny przez kroplówkę jego matce, ponieważ wyschło jej mleko. Przez cały ten czas kobieta na próżno próbowała karmić małego piersią, aby dać mu nieco poczucia bezpieczeństwa. Niektórzy ludzie nic nie jedli ani nie pili, ponieważ tak bardzo bali się zarazić cholerą”.

W pewnej odległej wiosce, w okolicach rzeki Bamu lekarze i personel medyczny udzielili pomocy 185 pacjentom w ciągu jednej nocy, pracując przy świetle pochodni lub latarek w zaimprowizowanym szpitalu. W niektórych przypadkach pomogli ocucić i ustabilizować stan pacjentów, których od śmierci z powodu skrajnego odwodnienia dzieliły dosłownie minuty.

 „Był tam pewien mężczyzna, który [miał atak], kiedy do nas dotarł, a zapewne zmarłby w ciągu kilku minut --- powiedział dr Mahler. --- Wiele innych osób nie przeżyłoby kolejnych 24 godzin. W Daru mieli potrzebne środki, ale brakowało ludzi wykwalifikowanych, by nimi dysponować. Ludzie byli bardzo wdzięczni, że przyjechało do nich dwóch lekarzy”.

20 listopada przedstawiciel Światowej Organizacji Zdrowia w Daru, Geoffrey Clark, ogłosił, że epidemia cholery na wyspie została opanowana, a wysiłki służb medycznych koncentrują się na ograniczeniu rozprzestrzeniania choroby na południowe wybrzeże Papui Nowej Gwinei.

Wspominając tę tragedię Starszy Smibert opisał myśli i uczucia towarzyszące mu, kiedy dowiedział się o epidemii i śmierci wielu Świętych. „Byłem na szkoleniu z zebranymi przywódcami kapłańskimi, kiedy dotarła do nas ta szokująca wiadomość --- powiedział. --- Natychmiast przyszły mi na myśl wydarzenia z historii Kościoła. Kiedy podczas konferencji generalnej w 1856 roku Brigham Young usłyszał o losie kompanii wózków ręcznych Willi’ego, o tym, że śmierć zbierała pośród nich obfite żniwo, że cierpieli z powodu odmrożeń i głodu, zakończył konferencję i wysłał [braci] kapłanów na ratunek”.

Pamiętając te wydarzenia, Starszy Smibert podał braciom najnowsze dane na temat epidemii cholery i opowiedział im tę historię o Brighamie Youngu. „Następnie wyjaśniłem, że niniejszym kończymy spotkanie i spieszymy na ratunek”.

Braciom rozdano poświęcony olej i poszli dwójkami do wiosek, aby służyć członkom dystryktu chorym na cholerę oraz dawać błogosławieństwo pocieszenia tym, którzy stracili bliskich. „Tego ranka udzielono 110 błogosławieństw" --- powiedział Starszy Smibert.

Wiara i miłość wzrastały w sercach Świętych i miały miejsce cuda, kiedy miejscowi przywódcy Kościoła pracowali ramię w ramię z innymi organizacjami, aby opanować epidemię. Daru było źródłem epidemii, więc sytuacja wkrótce się tam ustabilizowała, ale epidemia zaczęła wkrótce rozprzestrzeniać się na wioski w centrum kraju. W grudniu donoszono o 800 chorych i ponad 300 zmarłych.

Po powrocie do Australii dr Mahler powiedział: „Leczenie ludzi nad rzeką Bamu to najbardziej satysfakcjonujące zawodowe doświadczenie w moim życiu. Trudno było pracować w tak ciężkich warunkach, lecz nie ma większej satysfakcji niż patrzenie, jak skrajnie odwodnione niemowlęta szybko reagują na leczenie”.

Kościół odnotował tragiczną śmierć 76 swoich członków w Papui Nowej Gwinei. „Wyrażamy naszą głęboką miłość i troskę osobom dotkniętym przez tę epidemię --- powiedział Starszy Brent H. Nielson z kościelnego Prezydium Obszaru Pacyfiku. --- Składamy najszczersze kondolencje osobom, które straciły członków rodzin lub przyjaciół”.